Dziś coś z podwórka Szymona Hołowni.
Jakby wyglądał nasz świat, gdyby Ewa nie dała się skusić, gdyby Bóg nie wypędził ludzi z raju?
Nie zaznawalibyśmy cierpienia, żyli w harmonii z naturą (jedlibyśmy zwierzątka, czy wszyscy bylibyśmy wegetarianami?), chodzilibyśmy sobie po Edenie nie martwiąc się, że „znowu nie mam co na siebie włożyć”.
Hm, a czy w Raju mieliby co robić naukowcy, wynalazcy, pisarze?
Czy Edison wynalazłby żarówkę, betoniarkę , lodówkę , płytę gramofonową; Bell telefon, a Disney narysowałby Myszkę Miki? Czy byłby tam football, książki…
Nie zaznawalibyśmy cierpienia, żyli w harmonii z naturą (jedlibyśmy zwierzątka, czy wszyscy bylibyśmy wegetarianami?), chodzilibyśmy sobie po Edenie nie martwiąc się, że „znowu nie mam co na siebie włożyć”.
Hm, a czy w Raju mieliby co robić naukowcy, wynalazcy, pisarze?
Czy Edison wynalazłby żarówkę, betoniarkę , lodówkę , płytę gramofonową; Bell telefon, a Disney narysowałby Myszkę Miki? Czy byłby tam football, książki…
Moja wyobraźnia nie jest, niestety, w stanie sobie wyobrazić świata bez kofeiny, literatury, muzyki, fastfoodów i sportu. A tak chyba on by wyglądał, gdyby Ewa miała więcej samokontroli i asertywności. Nie byłoby chorób, wojen cierpienia – rewelacja (hm, nie byłoby też pewnie świątyń)! Ale z drugiej strony byłoby chyba śmiertelnie nudno… No bo ile można łazić po ogrodzie?
Tak to wygląda z mojej perspektywy – człowieka XXI wieku. Gdybyśmy jednak nigdy nie byli zmuszeni do opuszczenia Raju, nie zaznali bólu, udręki siły pieniądza bylibyśmy inni mentalnie i pewnie w każdy inny możliwy sposób. I, kurka wodna, zapewne nie potrzebowaliśmy tego wszystkiego, bez czego dziś nie jesteśmy w stanie się obejść…
Tak to wygląda z mojej perspektywy – człowieka XXI wieku. Gdybyśmy jednak nigdy nie byli zmuszeni do opuszczenia Raju, nie zaznali bólu, udręki siły pieniądza bylibyśmy inni mentalnie i pewnie w każdy inny możliwy sposób. I, kurka wodna, zapewne nie potrzebowaliśmy tego wszystkiego, bez czego dziś nie jesteśmy w stanie się obejść…
Ja nie jestem w stanie tego ogarnąć. Przynajmniej nie teraz...
a gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem.
OdpowiedzUsuńNie ma gdybania. Jest co jest.
Tak jak np analizowaliśmy ostatnio na filozofii, co by było jakby to wszystko się inaczej nazywało, to czy byłoby tym samym. a jakby zabrać np. ławce blat, to czy nadal byłaby ławką.
Nie ma gdyby. Nie warto nawet. :*
@Autorka
OdpowiedzUsuńAle owocu nie było, ani drzewa :) Tak samo łażenia ino po ogrodzie :) Pan Bóg jest nie tylko wszechmocny, ale i ciekawy, tak myślę, więc się nie zanudzimy w tym Niebie, spoko spoko :)
@Gosia
A miałaś już o strzale, która jak leci to się nie porusza, i ze ruchu nie ma? :)
@ Gosia
OdpowiedzUsuńNa początku sobie pomyślałam, że ok - ma dziewczyna rację, po co sobie tym głowę zawracać. Ale zapomniałam, że ja to ja :) a ja mam tak, że muszę wiedzieć. Muszę i już.
Hm, tylko kto to wie....?
Magda - Bóg może i jest ciekawy, ale po co w Raju byłby żarówki, albo Facebook :))
człowiek jest istotą stworzoną jest jednocześnie do kreatywności i samo destrukcji, gdybyśmy nie wyszyli z raju, po prostu rozpieprzylibyśmy go,
OdpowiedzUsuńNo właśnie warto się zastanawiać, bo tak, jak było w raju, tak będzie i po zbawieniu. I rozumiem Twoje zastrzeżenia, Darka, bardzo rozumiem :)
OdpowiedzUsuńAle ja to widzę tak, że wszystko, co tu mamy i lubimy jest obciążone jakimś złem: idziesz do MacDonald's, jest fajnie, ale później masz wyrzuty sumienia, że tyle kalorii i że niezdrowo, i że biedne krówki w sumie; siedzisz na fb i jest fajnie, ale później głupio, bo się zasiedziałaś i masz poczucie straconego czasu; oglądasz mecz, Twoja drużyna wygrywa, są emocje, ale okazuje się, że tylko przez chwilę, że to wcale nie rozwiązuje Twoich życiowych problemów; nawet (wyobraź sobie) wychodzisz za mąż z wielkiej miłości za mężczyznę Twoich marzeń, który Cię kocha pasjami, i okazuje się, że to też nie wystarcza, macie fajne życie, kochacie się, wszystko jest w porządku, ale czegoś brak, jest jakiś rodzaj rozczarowania, bo ta miłość miała WYPEŁNIĆ W TOBIE WSZYSTKO, a tu tyle jeszcze zostało do wypełnienia. Po prostu nic na ziemi (nawet te absolutnie dobre rzeczy, jak miłość) nie jest w stanie wypełnić naszych dziur. A Bóg załatwi nam to tak, że zostawi wszystko, co dobre, a zabierze, co złe, niedoskonałe, niepełne.
Więc, moim zdaniem, gdybyśmy żyli w raju, istniałaby nauka i sztuka. Tylko byłyby inne niż dzisiaj. Np. od razu wynaleziono by żarówkę, która nie szkodziłaby środowisku naturalnemu :)
Chociaż z drugiej strony, do kreatywności, twórczości popycha nas ten wiecznie odczuwany głód... W raju chyba byśmy go nie czuli, ale może co innego popychało by nas do tworzenia. Czy ja wiem... miłość?